Aleteia logoAleteia logoAleteia
poniedziałek 27/05/2024 |
Aleteia logo
Kultura
separateurCreated with Sketch.

„Cud Guadalupe”. Film o matce, która daje bezpieczeństwo [wywiad]

CUD GUADALUPE

fot. materiały dystrybutora

Łukasz Kaczyński - 04.03.22

Przesłanie filmu „Cud Guadalupe” może podnieść na duchu i stać się silnym wsparciem. Zwłaszcza w ostatnich dniach, gdy działania wojenne rozgrywają się tak blisko granic Polski.

Powstał film o objawieniach Matki Bożej Cud Guadalupe. Premiera w polskich kinach zaplanowana jest na 4 marca. „To mocne przypomnienie tego, że Maryja jest naprawdę matką dla wszystkich ludzi. Opiekunką, która sprawia, że możemy czuć się bezpiecznie” – podkreśla Przemysław Wręźlewicz, dyrektor krakowskiego Rafael Film, dystrybutora produkcji w Polsce.

Łukasz Kaczyński: Do kin wchodzi film o objawieniach z Guadalupe. Ktoś spyta, dlaczego dla polskiego widza Matka Boża z Meksyku może być ważna?

Przemysław Wręźlewicz: Trzeba podkreślić, że objawienia z Guadalupe zmieniły historię Meksyku. Matka Boża ukazała się prostemu Aztekowi. To był punkt zwrotny w historii ewangelizacji Ameryki Łacińskiej. Po tych objawieniach tysiące Indian zaczęło przybywać do placówek misyjnych, by prosić o chrzest. To wydarzenie miało również wpływ na złagodzenie konfliktów między ludnością miejscową a Hiszpanami, którzy przybyli na tamte ziemie.

To bardzo istotny przekaz o konieczności pojednania i zawierzenia Bogu, zwłaszcza w kontekście coraz większych różnic i sporów widocznych w społeczeństwie, jak i coraz mocniejszego kryzysu wiary i podstawowych wartości moralnych. Chodzi mi tutaj zwłaszcza o fakt żarliwej dyskusji na temat obrony życia poczętego w przestrzeni publicznej. Matka Boża z Guadalupe jest też patronką kobiet spodziewających się dziecka i samych nienarodzonych.

Film Cud Guadalupe

Istotne zdaje się też to, że kult objawień trwa do dzisiaj i jest bardzo mocny.

Tak, do Guadalupe co roku pielgrzymuje około 20 milionów osób. Tam znajduje się wizerunek, który powstał na indiańskim płaszczu, czyli tilmie Juana Diego, któremu ukazała się Maryja. I co ważne, nie zniszczył się on, choć taki materiał powinien rozpaść się po 20 latach. Materialnie to niezbity dowód na wizytę Matki Bożej wśród ludzi.

Co więcej, wymienić tu trzeba niezwykłość tego wizerunku. W spojrzeniu Maryi można dostrzec kilkanaście osób. Temperatura obrazu wynosi tyle, co temperatura ciała człowieka. Układ gwiazd na płaszczu, który okrywa Matkę Bożą odzwierciedla dokładnie schemat, jaki widoczny był na niebie w dniu objawienia, 12 grudnia 1531 r. To tylko niektóre elementy związane z kultem Matki Bożej z Guadalupe, które na pewno zaciekawią też polskiego widza.

Próba filmowego przedstawienia historii sprzed 500 lat to dziś dobry pomysł?

Sądzę, że tak, zwłaszcza, że historia z XVI w. jest poprzeplatana współczesnymi wydarzeniami. Przedstawienie okresu objawień ma wyjątkowo kostiumowy i egzotyczny z naszego punktu widzenia charakter, co bardzo pięknie udało się przekazać twórcom filmu. Część współczesna opowiada historię o miłości dziennikarza do doświadczonej cierpieniem żony. Zbliżenie do Boga zmienia historię ich życia i nam również daje nadzieję.

Tylko Bóg może tu zdziałać cuda

W filmie mamy dwóch głównych bohaterów: Juana Diego i Johna Martineza. Czego można nauczyć się z ich historii?

Postać skromnego Indianina uczy nas, że kiedy Bóg jest z człowiekiem, jest on w stanie pokonać wszelkie przeszkody, jak i sprzeciw, który napotyka z każdej strony. I to nawet wtedy, kiedy sam wątpi. Bo wtedy z pomocą Juanowi Diego przychodzi sama Maryja, która uzdrawia jego wuja. Następnie, na wyraźne życzenie biskupa, który nie dowierzał w objawienia, daje mu jeszcze niezwykły znak potwierdzenia objawienia. To wspomniany już wizerunek na jego tilmie.

Z kolei życie współczesnego dziennikarza, który szuka swojej tożsamości i który zagubił wiarę, może dotyczyć wielu współczesnych. Historia, której doświadcza John Martinez, a więc możliwość utraty żony i nienarodzonego dziecka, jest bardzo poruszająca. Każdy człowiek może znaleźć się w tak trudnej sytuacji. W przestrzeni dramatycznej, w której tylko Bóg może zdziałać cuda, jeśli człowiek otworzy się na Jego działanie i bezgranicznie Mu się powierza poprzez wstawiennictwo Maryi.

Zawierzyć Maryi z Guadalupe

Jaki obraz Matki Bożej z Guadalupe wyniesie widz z kina?

To mocne przypomnienie tego, że Maryja jest naprawdę matką dla wszystkich ludzi. Opiekunką, która sprawia, że możemy czuć się bezpiecznie. Matką, która pragnie okazywać miłość i współczucie tym, którzy proszą ją o pomoc i się do niej uciekają. Chce ocierać łzy i wspierać. Także współczesnego człowieka, który takiej pomocy wydaje się bardzo mocno nieraz potrzebować. Myślę, że takie przeświadczenie może niezwykle podnieść na duchu i stać się silnym wsparciem zwłaszcza w ostatnich dniach, gdy działania wojenne rozgrywają się tak blisko granic Polski.

Jakie jest główne przesłanie filmu Cud Guadalupe?

Osobiście ten film skłonił mnie do refleksji na temat jakości wiary współczesnych ludzi. Na ile jest ona mocna, wbrew wszelkim przeciwnościom i trudom życia. Myślę, że film niesie mocny obraz tego, że opieka Matki Bożej jest realna i jest niezwykłym wsparciem w rozwoju duchowym. Wystarczy jej po prostu zaufać i zawierzyć jej słowom z Guadalupe.

Tags:
cudfilmMaryjawywiad
Top 10
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail