Aleteia logoAleteia logoAleteia
piątek 19/04/2024 |
Aleteia logo
Duchowość
separateurCreated with Sketch.

Zdarzyło ci się, że śpiewając o męce Jezusa uroniłeś łzę? Śpiew pasyjny chwyta za serce

20220410_135438-e1649763213177.jpg

Dariusz Dudek - 12.04.22

Śpiew pasyjny jest chwytający za serce dlatego, że przez niego możemy bardziej świadomie przeżyć to, o czym mówi liturgia. Odpowiednio dobrany repertuar pozwala wprowadzić uczestnika o wiele głębiej w misterium.

„Twarde skały Judei pękły z żalu, lecz nie zdołały wzruszyć wrogów. Przybili ręce, które stworzyły naszego ojca Adama”. Choć cudowne zjawiska w przyrodzie nie poruszały serc ludzi podczas męki Jezusa, to słowa Efrema Syryjczyka z pieśni Zawitaj Ukrzyżowany mogą wywołać łzy w oczach słuchaczy.

Pieśni o męce Jezusa poruszają wiele emocji i sprawiają, że modlitwa do cierpiącego Zbawiciela staje się niezwykłym przeżyciem. Przekonałem się o tym podczas 3. warsztatów muzyki liturgicznej w klasztorze franciszkanów w Jaśle.

Człowiek modli się całym sobą

Tylko dzięki ciału mogę spotkać się z drugim – czy to człowiekiem, czy Bogiem. To za pomocą ciała mówię, słucham i czuję. To dzięki niemu mogę przyjąć Chrystusa w Komunii. Tylko przez ciało mogę kochać, także Boga. Z ciałem nieodzownie związane są emocje, i choć w duchowości nie chodzi o ich rozbudzanie, bez uczuć wiara byłaby jakaś pusta. 

Muzyka zawsze dotyka uczuć każdego z nas. A nie ma chyba bardziej chwytających za serce utworów niż te o cierpieniu i męce Jezusa. W tym Wielkim Poście często słyszałem o tym, by stawać się jak Jezus. Nie mogę w tym pominąć tego, co On odczuwał i przeżywał.

Śpiew pieśni o Jego męce jest więc modlitwą nie tylko moich myśli, gdy zastanawiam się nad tekstami, mojego ciała, którym śpiewam, ale też modlitwą upodabniania się do Niego w Jego uczuciach.

– Pieśni pasyjne mają niezwykłą głębię i są po prostu piękne – mówi Felicja Kosiba, jedna z uczestniczek warsztatów muzyki liturgicznej w Jaśle. – To sprawia, że zaczynamy zastanawiać się nad tym, co śpiewamy i nad tym, co w ogóle się dzieje!

Podczas warsztatów nie tylko szlifowaliśmy umiejętności wokalne, ale przede wszystkim nastawialiśmy nasze serca na świadome przeżycie Triduum Paschalnego.

Czym są warsztaty muzyki liturgicznej

– Warsztaty muzyki liturgicznej w Jaśle organizowane są przede wszystkim z myślą o tych, którym na sercu leży piękno liturgii i troska o nią – mówi o. Sylwester Kurzyna, franciszkanin, organizator warsztatów. – To właśnie tu doświadczamy, że śpiew jest nie tylko upiększeniem celebracji liturgicznych, ale jest ich integralną częścią niosącą konkretne przesłanie.

Warsztaty, które odbyły się od 8 do 10 kwietnia, zgromadziły około siedemdziesięciu uczestników w różnym wieku. Większość z nich to licealiści, którzy usiedli obok młodych dorosłych – studiujących i pracujących, ludzi w sile wieku, a także kilku osób na emeryturze. Nie zabrakło nawet uczniów ze szkół podstawowych. Warsztaty prowadzili kompozytorzy i dyrygenci: Piotr Pałka oraz Wiktor Lorens. 

– Co mnie najbardziej dotknęło? – na pytanie odpowiada uczennica liceum Anna Janas. – Na pewno fakt, że większość kompletnie nieznanych sobie ludzi stworzyła wspaniałą wspólnotę, gdzie każdego łączy chęć przeżywania ostatnich chwil Wielkiego Postu poprzez śpiew, a uśmiechy na twarzach mówią same za siebie, jak wielkie dobro robimy dla innych i nas samych. To naprawdę cudowne.

Śpiewane rekolekcje

Piotr Pałka, krakowski kompozytor i dyrygent, rozpoczynając warsztaty powiedział, że jest to czas rekolekcji, w których Bóg będzie mówił do uczestników. 

– Warsztaty muzyczno-liturgiczne mają pomóc nam, przez naukę utworów, w tym wypadku utworów pasyjnych, w przeżyciu liturgii, tak by ten śpiew stał się modlitwą – mówi Piotr Pałka. – Chodzi o to, by pomodlić się tym, co długo i mozolnie ćwiczymy. Żeby ten śpiew wybrzmiał jako modlitwa, która będzie przemieniała nasze życie, ale też pomagała innym uczestnikom liturgii, w której posługujemy śpiewem. 

W czasie prób artysta niejednokrotnie podkreślał, że kiedy już nauczymy się głosów i odpowiedniej artykulacji, będziemy mogli się skupić na tekście i zacząć się modlić, uwielbiać Pana. Wypływający z serca śpiew, oparty na ciężkiej pracy i ćwiczeniach, które miały miejsce przez te dni, zaowocował głębokim przeżyciem mszy w Niedzielę Palmową. 

– Śpiew pasyjny jest chwytający za serce dlatego, że przez niego możemy bardziej świadomie przeżyć to, o czym mówi liturgia – opowiada Wiktor Lorens. – Odpowiednio dobrany repertuar pozwala wprowadzić uczestnika o wiele głębiej w misterium, niż mogłoby się to dokonać bez tych pieśni. 

Tags:
Jezus Chrystusliturgiamuzykapasja
Top 10
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail