Aleteia logoAleteia logoAleteia
piątek 19/04/2024 |
Aleteia logo
Dobre historie
separateurCreated with Sketch.

Kierowca z porażeniem kończyn dolnych startuje w rajdach. Jak sobie radzi?

ALBERT LLOVERA

@albertllovera | Twitter

Merche Crespo - 16.02.23

Albert jest tak naprawdę jedynym niepełnosprawnym kierowcą, który startował w rajdowych mistrzostwach świata z pełnosprawnymi zawodnikami.  

Chociaż od 19. roku życia porusza się na wózku po wypadku na nartach, do którego doszło podczas mistrzostw w Sarajewie, Albert Llovera jest osobą niesłychanie aktywną. A co najważniejsze, jest niezmiennie zachwycony życiem.

Jak wyznaje na swojej stronie internetowej, „mimo wszystko, czuję się szczęśliwy, że nie mam zbyt łatwego i monotonnego życia”.

Dlatego właśnie już następnego dnia po poważnym wypadku, który wydarzył się w 1985 roku, zaczął myśleć o tym, jak utrzymać formę. Jak sam często powtarza, nie może pozwolić, by życiowe niepowodzenia spowolniły go na dłużej niż 24 godziny. 

Duch współzawodnictwa

Po kilku miesiącach gry w amerykańskiej lidze koszykówki dla osób z niepełnosprawnością i pomimo zdobycia wicemistrzostwa USA oraz wicemistrzostwa klubowych mistrzostw świata ze swoją drużyną Charlottesville Cardinals, Albert zdecydował się porzucić parkiet i spróbować swoich sił w wyścigach na czterech kółkach.

I tak oto wrócił do rodzinnej Andory, gdzie przygotował się do startów w Peugeot Rally Cup. To doświadczenie mocno go pochłonęło, a ponieważ był dobrym kierowcą, kontynuował rywalizację. Albert jest tak naprawdę jedynym niepełnosprawnym kierowcą, który startował w rajdowych mistrzostwach świata z pełnosprawnymi zawodnikami.  

Udział w Rajdzie Dakar

Dzięki determinacji i woli zwycięstwa, po przygotowaniach fizycznych i mentalnych, Albert w 2007 roku po raz pierwszy wystartował w Rajdzie Dakar. Jego wola życia i marzenia zawsze pchają go daleko poza pozorne ograniczenia.

Zaliczył dwa pierwsze starty w tym wymagającym wyścigu jako kierowca samochodu osobowego. Następnie, w 2015 roku, wybrał buggy, a od 2016 roku startuje w ciężarówce. W bieżącym, 2023 roku, Albert startował po raz ósmy. Tym razem przyszło mu rywalizować w kategorii ciężarówek w zespole Ford Trucks u boku swojej siostrzenicy Margot.

View this post on Instagram

A post shared by Albert Llovera (@albertllovera)

Załamanie pierwszego dnia

Wyścig samochodowy przez Arabię Saudyjską składa się z kilku etapów [z uwagi na aktywność islamistów w Afryce Płn. Rajd Dakar od 2009 r. odbywa się w różnych regionach świata]. Jego długość – 8,5 tys. km – stanowi nie lada wyzwanie. Jednak Albert uważa, że „ograniczenia są po to, by je pokonywać”. Jak dodaje żartobliwie, „tylko na ograniczenia prędkości trzeba uważać, bo wówczas policja nam nie daruje”.

W tym roku w przygotowaniach do rajdu towarzyszyła mu w kabinie ciężarówki siostrzenica, Margot Llobera, która pełniła rolę drugiego kierowcy. Jednak awaria unikalnej, ręcznie wykonanej części ich ciężarówki zmusiła ich do rezygnacji z rywalizacji bez możliwości rozpoczęcia drugiego etapu; niestety, w obudowę mechanizmu różnicowego ich pojazdu wbił się kamień. 

Życie rzuca nam pod nogi kamienie, a my musimy i tak drogę pokonać. Jak mówi Albert: „Czasami zły dzień niesie ze sobą jakieś dobro. Chodzi o to, by umieć je odkryć i przekuć dramat złego dnia w triumf”.

Dlatego właśnie, nie poddając się i nie rezygnując, już 24 godziny później nagrał budujący filmik, w którym wyraża wdzięczność za wszelkie wsparcie, jakie otrzymał i zapewnia, że myśli już o kolejnym rajdzie. Niepowodzenie nie zniechęciło go; emanuje entuzjazmem i jest pozytywnie nastawiony do przyszłości.

Dawanie przykładu i pomaganie innym

Jak można zauważyć, Albert jest przykładem pozytywnego nastawienia i samodoskonalenia. W 2005 roku nakręcił film dokumentalny, który był nominowany do nagród Goya Hiszpańskiej Akademii Filmowej: Albert Llovera, skrzydła Feniksa (tytuł hiszpański Albert Llovera, las alas del Fénix). W 2011 roku napisał swoją bestsellerową biografię No Limits.

Ponadto prowadzi wykłady motywacyjne, w których opowiada o swoim życiu, o tym jak pokonał przeciwności losu i o swojej ewolucji jako człowieka i sportowca.

Albert w przeróżny sposób pomaga innym osobom z niepełnosprawnościami. Współpracuje na przykład z dużą włoską firmą technologiczną w zakresie przystosowywania prywatnych pojazdów dla kierowców z niepełnosprawnościami, a także w kwestii modyfikacji środków transportu publicznego.

Tuż po swoim wypadku na nartach współpracował nawet z NASA. Agencja skontaktowała się z Albertem, aby pomógł im stworzyć elektrostymulatory, mające zapobiegać zanikowi mięśni astronautów podczas podróży kosmicznych. Albert współpracuje ponadto z UNICEF-em, pomagając łagodzić brak mobilności i dostępności dla osób z niepełnosprawnościami w krajach trzeciego świata. I choć ma dużo pracy, jest zachwycony, że może ją wykonywać!

Tags:
niepełnosprawnośćpasjasport
Top 10
Zobacz więcej
Newsletter
Aleteia codziennie w Twojej skrzynce e-mail